kazanie na Pierwszą niedzielę Wielkiego Postu
13 lutego 2005 AD
Pokusa to zaproszenie do szczęścia. Obojętnie – smakowity owoc na drzewie, pokłon jakiemuś pięknemu diabłu (bo kto by tam był takim baranem, żeby się brzydkiemu kłaniać!) czy napowietrzna akrobacja z narożnika świątyni.
I czegoś tam się nachapiesz. Smaków, zapachów, kształtów, widoków. I poczekasz na następną pokusę szczęścia. Bo o to chodzi byś żył od pokusy do pokusy, goniąc całe życie za szczęściem, nigdy go nie osiągając.

