Pozwalamy sobie czasem na stratę czasu i odkładanie najważniejszych spraw na nieokreśloną przyszłość. Rzeczy, które dawno powinieneś zrobić, powiedzieć, przemyśleć, opowiedzieć. Jeszcze zdążymy, jeszcze jest czas, jeszcze nie dziś.
Tymczasem życie potrzebuje dla właściwego rytmu uporządkowania spraw odłożonych. I wcale nie jest tak, że istnieją jakieś obiektywne przeszkody. One są zwykle w nas. Wymagają tylko decyzji.
To dziś trzeba, abyś zaczął się modlić. Dziś trzeba komuś wyznać to najważniejsze. Może dziś trzeba zrezygnować albo zaryzykować. Rozstać się ze złudzeniami albo zapłonąć świetlistym ogniem.
Jeszcze raz przypomnij sobie, że to Twoje życie. Jedyne życie. Za którego kształt i barwy tylko ty ponosisz odpowiedzialność.

