OCZKO PANA MARIANA

Sobota 12 marca 2016 Marian poszedł na odwyk dwudziesty pierwszy raz, ładne oczko. Na oddziale traktują go jak dobrego znajomego. Dwadzieścia jeden prób w wieku niespełna czterdziestu lat, to blisko rekordu świata. Marianowi na razie idzie dobrze, trzyma się trzeźwości już trzeci tydzień.

Jeden i drugi koleżka kpili z Mariana, że i tak nie da rady. Zobaczymy, ja tam wierzę, że nadzieja zawieść nie może. Sami wiecie, że to prawda.

 

Itinerarium

DOBRA DROGA DO BOGA

Piątek 11 marca 2016 Liturgia Wielkiego Postu wspomina ostatnie dni Jezusa przed wydarzeniami na Golgocie. Wczytując się w te opisy – zwłaszcza u św. Jana – dostrzegam wielki zwrot Jezusa do wewnątrz.

O ile wcześniej czytamy o cudach, uzdrowieniach, intensywnej działalności wśród ludzi, o tyle im bliżej Krzyża, Jezus wchodzi w dialog wewnętrzny. Rozmawia ze sobą, jednocześnie mówi i słucha Ojca.

Jeżeli jeszcze coś mamy do zrobienia w końcówce Wielkiego Postu, to czas do pogadania ze sobą samym. Dobra droga do żywego Boga.

A Jezus, nauczając w świątyni, zawołał tymi słowami: «I Mnie znacie, i wiecie, skąd jestem. Ja jednak nie przyszedłem sam z siebie; lecz prawdomówny jest Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie. Ja Go znam, bo od Niego jestem i On Mnie posłał». (J 7, 25 – 30).

Itinerarium

SZUKASZ BOGA PATRZ W LUSTERKO

Czwartek 10 marca 2016 Pragniemy Boga, jakoś Go dotknąć, zobaczyć, odczuć. Być jak najbliżej. Przypomnę, że w tym celu idziemy i jeździmy na pielgrzymki, czytamy duchowe lektury, odmawiamy pacierze i litanie. Bardzo słusznie.

Przypomnę także, że pożyteczne jest lusterko, aby odnaleźć Pana Boga. Polecam, codziennie. A co w lusterku?

Ty bowiem utworzyłeś moje nerki, 
Ty utkałeś mnie w łonie mej matki.
Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie,
godne podziwu są Twoje dzieła. (Ps 139)

Ten, Który nas utkał, stworzył nerki i serca, Który cudownie każdego z nas ukształtował, Bóg, Jego właśnie w sobie mogę znaleźć.

Pożyteczne jest to lusterko, polecam codziennie.

 

Itinerarium

CZEMU NIE JESTEŚMY LEPSI

Środa 9 marca 2016 Modlimy się, żeby być lepszymi. Rzadko się udaje, przyznajmy. To dobrze, bo modlitwa do tego nie służy. Na niewiele zdają się także nasze najmocniejsze postanowienia poprawy. Robimy bardzo wiele, aby pokazać Panu Bogu, że dążymy do ideału. Pół Postu już za nami, a podobieństwo do aniołów znikome.

Wcale nie jesteśmy lepsi i nic nie wskazuje na to, że w końcówce Postu wyraźnie coś się zmieni na naszą korzyść. Na szczęście w każdym Poście, w Wielkanocach, w czasie Wszystkich Świętych, w Pasterce i w Wielki Piątek, i dzisiaj także, chodzi o to, żeby bardziej kochać Boga. Całym sercem, ze wszystkich sił, całym umysłem  i z całej duszy.

Itinerarium

MAMY NA IMIĘ MIŁOSIERDZIE

Wtorek 8 marca 2016 Kurtki, spodnie, dobre buty, bielizna. Z drugiej strony makaron, ryż, konserwy. Wklejam poniżej informację z prośbą o konkretne rzeczy, które wkrótce będą potrzebne na rekolekcje dla naszych bezdomnych sióstr i braci.

Po każdych rekolekcjach cztery, czasem pięć osób podejmuje trud nowego życia, porzucają alkohol, podejmują pracę, nawiązują na nowo kontakt z rodziną. Ratują się.

Miłosierdzie jest imieniem Boga, może być też naszym imieniem.

„…bo byłem głodny a daliście mi jeść (…)
bo byłem nagi, a przyodzialiście mnie…”

Przed nami wielkopostne rekolekcje dla osób bezdomnych. Tradycją już jest, że w tym czasie prosimy Was o pomoc rzeczową, która ułatwi nam organizację tego przedsięwzięcia.
W tym roku po raz pierwszy organizujemy także dni skupienia dla kobiet.
Rekolekcje to nie tylko wsparcie duchowe osób bez dachu nad głową, to także szansa na podreperowanie ich zdrowia. Dobre odżywianie, zabiegi higieniczne i wymiana odzieży to także dla niektórych początek drogi do wyjścia z bezdomności.
Zbiórka odbędzie się w dniach 7-11 marca 2016r. Wskazane przez nas rzeczy można przynosić w godzinach 10:00-19:00 do Centrum Wolontariatu przy ul. Głębokiej 17 w Lublinie.

Zbieramy:

1. Żywność:
– makarony
– ser żółty, serki topione
– wędlinę pakowaną próżniowo
– herbatę, kawę, cukier
– płatki śniadaniowe
– mleko
– konserwy
– przetwory (ogórki konserwowe, warzywa w puszkach i słoikach)
– słodycze
– majonez, ketchup, musztarda
– woda mineralna
– margaryna do smarowania pieczywa/masło

2. Środki czystości:
– mydła
– pasty i szczoteczki do zębów
– maszynki do golenia (jednorazowe)
– pianki, kremy do golenia
– szampony
-ręczniki

3. Odzież:
– spodnie męskie (do noszenia na co dzień)
– bluzy męskie (najlepiej z kapturem)
– swetry męskie i damskie
– skarpetki
– bielizna damska i męska (nowa)
– buty męskie ( rozmiary 39-44) i damskie (sportowe lub do chodzenia na co dzień)
– czapki
– kurtki damskie i męskie

Ze względu na ściśle sprofilowaną grupę odbiorców prosimy o nieprzynoszenie rzeczy innych niż wskazane. W razie wątpliwości prosimy o kontakt telefoniczny: 81 534 26 52

Rekolekcje dla osób bezdomnych można także wesprzeć finansowo, na miejscu w biurze Centrum Wolontariatu przy ul. Głębokiej 17 oraz za pośrednictwem banku:

Stowarzyszenie Centrum Wolontariatu
ul. Jezuicka 4
20-113 Lublin
64 1240 1503 1111 0000 1753 2101
tytułem „pomoc bezdomnym- darowizna”

 

 

 

Itinerarium

RADOŚĆ Z ROZMOWY

Poniedziałek 7 marca 2016 W ostatnich dniach towarzyszę biskupowi Santa Clara (Kuba), Arturo Amadorowi w jego pierwszej wizycie w Polsce. To zresztą pierwszy kubański biskup w naszym kraju. Dla gościa z Karaibów nasza piękna, deszczowa i chmurna wiosna, jest mało przekonująca. Za to rozmowy z polskim duchowieństwem (biskupami, zakonnikami ale i świeckimi) napawają go – jak sam stwierdził – wielką nadzieją i radością.

Tak, radość i nadzieję możemy przenosić w rozmowach, o ile mamy czas dla drugiego i jeśli otwieramy serca. Nosimy w sercach wiele dobrych i pięknych rzeczy, zagruzowanych niestety codziennymi nerwami i krzątaniną za sprawami zbędnymi. Rozmowy, które niosą nadzieję, rodzą radość, budują mosty, odkładamy na święta, a po świętach na następne święta. Za to bardzo długo i dużo paplamy o bzdetach, z czego nic – poza poczuciem pustki – nie wynika.

Dużo dobrych rozmów życzę na nadchodzący nowy tydzień, rozdawajcie ludziom radość, nadzieję i przyjaźń, na pewno ich nie zabraknie w sercach. Zobaczycie też ilu ludziom jesteście naprawdę potrzebni.

  1. Relacje fotograficzne z wizyty gości z Kuby znajdziecie na FB – na profilu moim i Centrum Wolontariatu.
Itinerarium

LUDZKI ODRUCH PANA BOGA

Kazanie na 4 niedzielę Wielkiego Postu 6 marca 2016 Znamy na pamięć historię syna marnotrawnego i miłosiernego ojca.

Pozostaje mi tylko życzyć każdemu z nas, abyśmy poczuli jak Pan Bóg wybiega do nas, rzuca nam się na szyję, przytula, zapomina wszystko i serdecznie całuje w policzki. Dobrze, że Bóg jest czuły. Kto wie, może tylko Boga stać jeszcze na ludzkie odruchy.

LITURGIA SŁOWA

(Łk 15,1-3.11-32)
W owym czasie zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie. Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi. Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników. Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem. Lecz ojciec rzekł do swoich sług: Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi. Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się. I zaczęli się bawić. Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego. Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę. Lecz on mu odpowiedział: Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął a odnalazł się.

(Joz 5,9-12)
I rzekł Pan do Jozuego: Dziś zrzuciłem z was hańbę egipską. Rozłożyli się obozem Izraelici w Gilgal i tam obchodzili Paschę czternastego dnia miesiąca wieczorem, na stepach Jerycha. Następnego dnia Paschy jedli z plonu tej krainy, chleby przaśne i ziarna prażone tego samego dnia. Manna ustała następnego dnia gdy zaczęli jeść plon tej ziemi. Nie mieli już więcej Izraelici manny, lecz żywili się tego roku z plonów ziemi Kanaan.

(Ps 34,2-7)
REFREN: Skosztujcie wszyscy, jak dobry jest Pan Bóg

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego Chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Wysławiajcie ze mną Pana,
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

(2 Kor 5,17-21)
Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe. Wszystko zaś to pochodzi od Boga, który pojednał nas z sobą przez Chrystusa i zlecił na posługę jednania. Albowiem w Chrystusie Bóg jednał z sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów, nam zaś przekazując słowo jednania. Tak więc w imieniu Chrystusa spełniamy posłannictwo jakby Boga samego, który przez nas udziela napomnień. W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem. On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą.

(Łk 15,18)
Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw niebu i względem ciebie”.

 

Itinerarium

ZBAWIENIE DLA WYSPANYCH I ROZEŚMIANYCH

Sobota 5 marca 2016 Coś o życiu dzisiaj. Nie chcę komentować historii celnika i faryzeusza, jest bardzo wymowna.

Nie sądzę, żebyśmy mieli poobijane piersi od aktów pokory. Lubimy być lepsi od innych, mądrzejsi, ładniejsi i bogatsi. Tak nas diabeł nakręca, abyśmy swoją wartość budowali patrząc na innych z jakiejś góry, z Góry Urody, Góry Wiedzy czy Góry Pieniędzy.

Załóżmy jednak, że jakiś dobry anioł podsunie nam lustereczko, a w nim zobaczymy swoje drobne świństwa, chromą wiedzę i dolne miejsce w Czwartej Lidze Urody (na miejscu spadkowym do Ligi Piątej). No to mamy dół.

A potem inny dobry anioł pozwoli nam spojrzeć na pierwsze wiosenne przebiśniegi (już prawie w każdym ogródku). Nie wywyższają się i nie mądrzą, po prostu ślicznie sobie rosną i bielutkie całe kwitną cicho. Albo spojrzymy na rozbrykane sroki, akurat pracowicie zbierające gałązki na nowe gniazda (tak się dzieje teraz prawie na każdym skwerze). Po prostu zbierają gałązki.

Bogu najbardziej się podobamy tacy, jacy jesteśmy. Największa sztuka życia, to po prostu być. Dobrze się wyspać, szczerze pośmiać, dobrze pospacerować, a jak trzeba to szczerze uderzyć się w piersi.

Jezus opowiedział niektórym, co dufni byli w siebie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść:

«Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”.

A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!”

Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony». (Łk 18,9-14)

 

 

Itinerarium

POLSKIE DROGI ŚWIĘTOŚCI

4 marca 2016 Polacy coraz częściej jeżdżą na egzotyczne pielgrzymki, na czele obecnie jest chyba meksykańskie Guadalupe, to ponad 10 tysięcy kilometrów z Polski. Oczywiście związek pomiędzy dalekimi podróżami a sensem wiary jest wątpliwy, najtrudniejsza pielgrzymka wynosi 37 cm, a jest to odległość między naszym rozumem a sercem. Na tę udaje się mało kto.

Jeśli już jednak pielgrzymować w polskim duchu, to do Wilna i nawiedzić sanktuarium św. Kazimierza, polskiego królewicza z XV w. W Rzymie, o czym nie wszyscy wiedzą, znajdziemy relikwie św. Stanisława Kostki (kościół św. Andrzeja na Kwirynale) czy choćby bł. Franciszki Siedliskiej. We lwowskiej katedrze pomodlić można się przy relikwiach św. Józefa Bilczewskiego.

A wszystkich tych świętych łączyła Ewangelia, którą dziś czytamy w święto Kazimierza Królewicza. To także zachęta dla naszej świętości.

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej. Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. 

To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. 

Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali». (J 15,9 17)

 

Itinerarium

WIĘCEJ I BARDZIEJ ŻYCIA

Czwartek 3 marca 2016 W Wielkim Poście i w ogóle w życiu chodzi o to, aby spotkać Boga. Nie mam na to prostej recepty. Na pewno nie namawiam nikogo do mnożenia praktyk religijnych, na przykład, żeby zamiast jednego odmawiać dwa różańce dziennie.

Namawiałbym do czegoś Więcej i Bardziej. Najpierw żeby w modlitwie pohamować mówienie na rzecz słuchania. Niekiedy tak dużo, często i głośno mówimy do Boga, że nawet nie mamy szansy, aby Go usłyszeć. Różnica jest taka, że Bóg i tak wie, co chcemy powiedzieć a my nie umiemy usłyszeć Jego głosu. Pierwsze Więcej to Więcej słuchać niż mówić w modlitwie. Drugie dotyczy naszych relacji z ludźmi, Więcej z nimi przebywać, niekoniecznie dłużej. Więcej oznacza całym sobą, nie zdawkowo i na otarcie ale duszą, umysłem i sercem.

Z kategorii Bardziej, namawiałbym aby Bardziej oddychać powietrzem, Bardziej patrzyć w niebo i na drzewa, Bardziej dotykać ziemi w trakcie spaceru i Bardziej spać w nocy.

Piszę o trudnej dziś sztuce życia w kategoriach Więcej i Bardziej, takiego życia, które daje szansę na spotkanie Boga.

Itinerarium