Środa 2 marca 2011
Jest Ewangelia w czynie, prostym, oczywistym, dobrym i pięknym. Wiedeński kardynał, Christoph Schonborn zdecydował, że czteroosobowa rodzina irackich uchodźców zamieszka w jego pałacu (kardynałowie takowe miewają).
Azyl w Austrii uzyskało 31 irackich chrześcijan po ubiegłorocznych seriach zamachów na wyznawców Chrystusa. W Bagdadzie zginęło wówczas ponad 60 osób.
Małżeństwo z dwoma małymi córkami zamieszkało w wygodnych apartamentach kardynalskich, będzie się uczyć języka niemieckiego i może w miarę spokojnie patrzeć w przyszłość. Czytałem tę informację, z przekonaniem, że słowa Ewangelii – „Byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie” – mogą się zamieniać w prawdę.
W Polsce jest wiele rodzin czeczeńskich uchodźców, szukających tu u nas jakiejś szansy na lepsze życie. Lepsze niż to, zagrożone przez rosyjskich snajperów. I jest wiele plebani, z salami, gdzie już się nie uczy religii.

