JEZU KOCHAM CIĘ I DAJĘ WSZYSTKO DO PUSZKI

Kazanie na 32 Niedzielę Zwykłą 7 listopada 2021

Uboga wdowa wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie. Nie podziwiam tej bezimiennej kobiety, choć chciałbym znać jej imię i sytuację życiową, wiem tyle, że była biedną wdową. I że chadzała do świątyni, może była wierząca, no i że wpadła w oko Panu Jezusowi.

Chyba nadal w większości przypadków wdowy biednieją po śmierci swoich mężów, choć znam i bogate wdowy, aż z żalem chciałem napisać, szkoda, że najczęściej skąpe.

Kiedy ja wrzuciłbym do kościelnej puszki wszystko, co mam na utrzymanie? Dzielę się z Wami szczerze moim światem.

Najpierw, z wielkiej złości, kiedy byłoby mi już wszystko jedno, trochę na zasadzie – „A i tak mi wszystko jedno!”, „Weź to Panie Boże, ja i tak nie wiem, co ze mną będzie!” Zwróćcie uwagę, że kiedy dajemy na tacę lub wrzucamy do puszki jakieś datki lub przelewamy pieniądze (ja też tak robię), to ostatecznie dajemy to Panu Bogu. Choć wędruje to najpierw do kieszeni czy na konto jakiegoś księdza, parafii, Caritasu czy innego pobożnego bractwa. Tak przynajmniej czujemy. Nie wiem, czy wdowa wrzuciła „wszystko” z powodu złości, bo wszystko się jej zawaliło i próbowała postawić na jedną kartę. Masz Boże, wszystko, co mam, zrób z tym, co chcesz.

Może jednak wdowa zrobiła zakład z Panem Bogiem, ja daję Ci wszystko co mam, a Ty zwróć zdrowie mojej córce. Albo – wskrześ mojego (ukochanego) męża.

Nie wiem, nie wiem, ale chciałbym, aby wdowa wrzuciła wszystko z miłości i szczęścia. Ja bym tak pewnie zrobił. Miałem w głowie tę historię z bezimienną wdową kilka godzin. I pomyślałem, kurczę, a może ona się drugi (trzeci, czwarty) raz zakochała, wreszcie znalazła Kogoś Najważniejszego.

I teraz, uwaga, herezja może. Ja tak czuję, wiecie czemu ona wrzuciła wszystko, co miała? Bez wahania i z rozmachem? Oczywiste, ona  zobaczyła obok świątynnej skarbony Jezusa i pomyślała – „Zobacz, dla Ciebie zrobię wszystko! Wrzucę nawet te ostatnie pieprzone dwa pieniążki do skarbony! Jezu, kocham Cię!”

Ewangelia na dziś

Jezus, usiadłszy naprzeciw skarbony, przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz.

Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie».

(Mk 12,41 -44)

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.