Czwartek 28 października 2021
Spotykam coraz więcej, nawet młodych ludzi, którzy nie chcą się szczepić przeciw wirusowi, rozumiem ich, kochają wolność i jak mogą okazać jakikolwiek bunt wobec systemu, zrobią to. Przypomnę, że obecnie mieszkam na Lubelszczyźnie, gdzie wskaźnik zakażeń wirusem jest najwyższy w Polsce.
Bardzo ciekawi mnie argumentacja przeciwko szczepieniom. Poza niedającym się zbić czymkolwiek motywem – „Bo nie!”, słucham też innych zdań. Na przykład – „Ja tego nie czuję!”, rozumiem ten wątek (choć się nie zgadzam), w tym przypadku fakty i naukę zastępują emocje. Jeszcze inna opcja – „Według mnie jest to niesłuszne!”, tutaj mamy do czynienia z absolutnym subiektywizmem, w którym własne przekonanie przyjmuje się za prawdę, bez konfrontacji ze zdaniem epidemiologów czy innych lekarzy. To także rozumiem, choć się oczywiście nie zgadzam.
W dawnym tekście Desideraty, znajduję taki teskt:
„Swoją prawdę głoś swoją prawdę szerz jasno i spokojnie
Słuchaj też bo każdy ma swoją historię
Nawet głupiec ignorant ma swoją opowieść”.
Przy czym nie uważam przeciwnych szczepieniom za głupców czy ignorantów, mają prawo do pomyłek, święty przywilej lekceważenia faktów.
No i na koniec, sprawa miłości. Według Ewangelii, moja – i Wasza – miłość, obejmować ma wszystkich. Tych, co nie chcą się szczepić także.


