Słowo na Dzień Matki środa 26 maja 2021
Te najsmutniejsze spotykam na korytarzach więzień kiedy czekają na widzenia z synami i córkami. Wychowywały dzieci tak dobrze jak umiały, a one poszły złymi drogami. Tym, które znam tłumaczę, że oprócz nich i ojców, wychowuje także ulica, szkoła i Internet i żeby nie brały winy na siebie.
Bardzo dzielne są te, które spotykałem wcześniej na granicy w białoruskim Brześciu a potem już w Polsce. Czeczenki, Białorusinki, Tadżyczki, Ukrainki, chyba jedną Mongołkę. Widziały, że ich dzieciom grozi zło, nędza, choroba a nawet śmierć. Brały walizki, torby, kilka najpotrzebniejszych rzeczy i uciekały z nadzieją na lepsze życie, głównie dla swoich dzieci.
Piszę o Matkach w ich dniu. I myślę z wdzięcznością o tym co robią dla swoich dzieci, bo gotowe są zrobić wszystko, wiem to także ze swojego synowskiego doświadczenia.
Piszę o Matkach, bo bez Nich niewiele wiedzielibyśmy o miłości i o Panu Bogu.
A na zdjęciu jedna z zaprzyjaźnionych czeczeńskich mam, z ósemką (8!) dzieci, sama ma dopiero 37 lat.


