ZŁA I DOBRA NARZECZONA PANA FRANKA

Wtorek 4 maja 2021

Kilka dni temu spotkałem znajomego, od lat żyjącego w altankach na działkach lub w pustostanach. Nie widzieliśmy się może ze trzy miesiące. I zapytałem co słychać.

– Ano … Mam narzeczoną …

Zatkało mnie, pan Franek ma co prawda dopiero lekko po pięćdziesiątce (sam często bywa po setce i to niejednej) ale dotąd raczej za narzeczonymi się nie rozglądał. Kiedy mnie już odetkało ruszyłem z gratulacjami, które przyszły żonkoś przyjął z poważną miną.

– Z tą narzeczoną to jest i dobrze i źle…

– No wiesz, tak naprawdę to chyba każda narzeczona ma swoje dobre i złe strony – dodałem w tonie pocieszenia.

– Z moją, źle jest bo ma osiemdziesiąt jeden lat. Ale jest i dobrze, bo mieszka w ładnym domku i nie ma żadnych spadkobierców…

Ponieważ zawsze zakładam, że ludzie są dobrzy i mają szlachetne intencje, pogratulowałem Frankowi zacnego związku. Umówiliśmy, że jak nadejdzie pora, to uzgodnimy termin ślubu.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.