I WIERZĘ I NIE WIERZĘ Poniedziałek 14 grudnia 2020

Kiedy byłem bardzo mały w czasie Świąt nawiedzał mnie św. Mikołaj, zwany u nas Gwiazdorem (od pierwszej gwiazdki). Padało pytanie – „Byłeś grzeczny?” Sytuacja była trudna, skłamać nie wypadało, grzeczny nie byłem, co pozostało mi do dzisiaj. Ale jakby się taki mały człowiek przyznał, to mógłby nie dostać prezentów! Zatem, aby jakoś wybrnąć, nie skłamać całkiem i nie stracić okazji do prezentów, wygłaszałem skruszony prawdę – „Trochę grzeczny, trochę niegrzeczny…” I zawsze miałem nadzieję, że Mikołaj nie będzie dociekał ile znaczy „trochę” w jednym, a ile w drugim przypadku.

Myślę, że podobnie jest dzisiaj, jeśli pytany byłbym o wiarę. Trochę wierzę i trochę nie wierzę, a Pan Bóg wie co znaczy „trochę” w jednym  a co w drugim przypadku. Ponieważ jednak niewiara przydarzała się najbliższym Pana Jezusa, Piotrowi i Tomaszowi (reszcie też, bo uciekła spod krzyża), czuję się nieco usprawiedliwiony ze swojej niewiary.

Przyznam się, że nigdy nie udawałem, że wierzę we wszystko, zawsze i mocno, chociaż w religii jest wielka pokusa teatru, odgrywania ról w których nie musimy czuć się dobrze – o tym dzisiaj jest w Ewangelii (patrz dalej). Jeżeli jednak już w coś wierzę, to wierzę. Przy okazji przypomniała mi się zabawna historia jednego z moich znajomych , jak najbardziej wierzącego, który rzadko przyjmował księdza po kolędzie, tak się zdarza szalonym naukowcom. I jak kiedyś poszedł do kancelarii w sprawie jakiegoś dokumentu, ksiądz proboszcz oznajmił mu łagodnie ale stanowczo – „Ale pan jest niewierzący!” Znajomy przyznał, że faktycznie w kolędę nie wierzy, a poza tym wykłady nakładały mu się na terminy wizyt duszpasterskich.

Za 10 dni Boże Narodzenie. Bardzo wierzę, że Pan Jezus zjednoczył się ze mną i z każdym człowiekiem właśnie wtedy. I że tak zaczęła się historia mojego wiecznego życia i waszego także. Nie martwcie się swoimi niewiarami, mieli je wielcy święci. W Pana Jezusa i życie wieczne wierzcie bardzo mocno.

Ewangelia na dzisiaj

Gdy Jezus przyszedł do świątyni i nauczał, przystąpili do Niego arcykapłani i starsi ludu, pytając: «Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę?»

Jezus im odpowiedział: «Ja też zadam wam jedno pytanie: jeśli odpowiecie Mi na nie, i Ja powiem wam, jakim prawem to czynię. Skąd pochodził chrzest Janowy: z nieba czy od ludzi?»

Oni zastanawiali się między sobą: «Jeśli powiemy: „z nieba”, to nam zarzuci: „Dlaczego więc nie uwierzyliście mu?” A jeśli powiemy: „od ludzi”, to boimy się tłumu, bo wszyscy uważają Jana za proroka».

Odpowiedzieli więc Jezusowi: «Nie wiemy». On również im odpowiedział: «Zatem i Ja wam nie powiem, jakim prawem to czynię».

(Mt 21,23 – 27)

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.