ANTYWIRUSOWE SIŁY Wtorek 6 października 2020

Pisanie o wirusie może i byłoby nudne, gdyby nie dane o nieustannym wzroście liczby zakażonych i zmarłych. I gdyby nie chaos – mam wrażenie także narastający – w służbie zdrowia i kolejnych dyrektywach płynących z ust szefów różnych instytucji.

W przeważającej mierze musimy liczyć na siebie sami. Oprócz maseczek, dezynfekcji i gdzie się da utrzymania dystansu, szerokim łukiem należy omijać tłumne imprezy i spotkania, na których nie musimy być. Trzeba także, jak w każdym czasie zagrożenia, dobrze się odżywiać, odpoczywać i dbać o ruch.

To wszystko oczywiście nie gwarantuje uniknięcia zakażenia, ale trzeba zrobić wszystko, co możemy. I inna ważna sprawa, chyba coraz istotniejsza, nie pozwalać ogarniać się panice,  dłuższa lektura nawet nagłówków w Internecie gwarantuje wzrost napięcia nerwowego.

Dodam, to, co sam praktykuję – rozmowa, modlitwa, praca. Niezwykle ważne są spokojne, dobre rozmowy, wzajemne słuchanie się. Modlitwa, wiadomo, potrzebna jak chleb. Siłę daje też uczciwa, solidna, pieczołowita praca.

I zaufanie Panu Bogu, który chce nas przeprowadzać przez wszystkie trudne chwile życia.

PS. Wirusy ustępują! Ten, który wczoraj uniemożliwił mi dokonanie wpisu, został skutecznie pokonany.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.