Czwartek 27 kwietnia 2017 Pójdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Pewnie znacie to zdanie i lubcie. Tak Chrystus mówi do utrudzonych i zmęczonych, a przecież to jest główna treść naszych biografii.
Pójdźcie do Mnie. To nie jest nakaz, w sensie – Rozkazuję wam przyjść. To zaproszenie, na dodatek zaproszenie z ofertą – „A Ja was pokrzepię”. To zaproszenie dla zmęczonego i utrudzonego człowieka, obciążonego ale wolnego.
Najpiękniejsze w Ewangelii, w naszej wierze, jest owo „Pójdźcie”, odwołanie się do ludzkiego wyboru. Mateusz usłyszał także: „Pójdź za Mną!” I poszedł.
Kiedykolwiek pojawia się „musisz”, „powinieneś”, „jeżeli nie pójdziesz, to …”, rozstajemy się z Ewangelią i zaczyna się gra Silniejszego ze Słabszym. I chociaż to głupota i nieprawda, zaczynamy – my Słabsi – kombinować, jak by tu ograć sprytnie Silniejszego, nawet Wszechmogącego.
Jestem jednym z tych utrudzonych i obciążonych (tak chyba jak i wy). I ogromnie się cieszę z zaproszenia, żeby przyjść do Chrystusa. Mogę, nie muszę. Ale chcę. Chcę, ja słaby, ale wolny człowiek.

