Czwartek 15 października 2015
Czasami się jeszcze dziwię. Ostatnio zadziwiłem się dwukrotnie tego samego dnia.
Najpierw usłyszałem o człowieku, zapewne majętnym, który zakupił sobie lokum. Za 7 000 000 (7 milionów) złotych, wcale nie jestem zazdrosny. Nie był to pałac ani zamek ani jakaś kraśna i wiekowa kamienica. Był to tak zwany apartament „w prestiżowej lokalizacji”, w mieście Kraków. Nie podam dokładnego adresu, bo zaraz niektórzy z was polecą i kupią. Niemniej sprawdziłem ową „prestiżową lokalizację” i wyszło, że jest tam prawie największe stężenie słynnego krakowskiego smogu.
Po południu tego samego dnia przyglądałem się dwójce sierpówek (ciut do gołębi podobne, ale chyba ładniejsze), które niedawno wylęgły się i właśnie sposobiły do pierwszych lotów. Narodziły się i wychowały w prestiżowej lokalizacji. Na cudnym srebrnym świerczku, w miejscu gdzie świeżego powietrza jest dość o każdej porze. To było drugie zdziwienie.
Będę polemizował z każdym, kto twierdzi, że ptaki nie mają rozumu.

