PIECZENIE CHLEBA NA WZÓR PANA JEZUSA

Wtorek 13 stycznia 2015

W cudownej codzienności, o której wspominałem wczoraj, wielu z nas pokornie służy innym. To są rzeczy nie do piosenek i filmów i nie na okładki tabloidów, są zbyt piękne aby tam się znaleźć.

Są to rzeczy bardzo piękne, bardzo niezwykłe. Matki, które codziennie sznurują buciki małym dzieciom. Nauczyciele, którzy po raz kolejny tłumaczą zawiłe kwestie trygonometrii i całek. Babcie i dziadkowie, którzy w imię miłości do wnucząt uczą się Internetu i skype’a (znam takich, już wykształconych!). Żony, które codziennie zmieniają opatrunki chorym mężom i mężowie codziennie pchający wózki z niepełnosprawnymi żonami, znam takie żony i takich mężów. Piekarze, którzy nie wypuszczą złego chleba ze swojego pieca, bo „ludziom się należy dobry chleb”, znam takiego, jednego przynajmniej.

Pan Jezus codziennie uzdrawiał, nauczał, pocieszał i wzmacniał ludzi, których spotykał. Służył im. Ktokolwiek z nas codziennie i wytrwale mnoży dobro, trwa przy nim i nie rejteruje, naśladuje Pana Jezusa. Który „ nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służyć” (Mt 20,28) Niby nic wielkiego, sznurowanie butów maluchowi, dobre wypieczenie chleba, kolejne tłumaczenie trygonometrii. Nic wielkiego, ale w gruncie rzeczy naśladowanie samego Pana Jezusa.

Itinerarium

21 responses to PIECZENIE CHLEBA NA WZÓR PANA JEZUSA


Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.