Czwartek 8 stycznia 2015
Ośmielamy się z wdzięcznością mówić: „Ojcze nasz”. Pewnie nie zauważyliście nawet, że przez kilkanaście dni od Bożego Narodzenia do święta chrztu Pańskiego tak właśnie brzmi wezwanie przed „Ojcze nasz” w czasie mszy świętej. Ośmielamy się z wdzięcznością mówić!
Nie wiem czy wskutek tego wezwania odmawiacie Modlitwę Pańską z wdzięcznością. Z wdzięcznością chociażby za chleb, którego nam nie brakuje, za życie, które dostaliśmy za darmo, za całkiem ładne (ostatnio) dni.
Przysłuchując i przypatrując się światu, odnoszę wrażenie, że za normalną postawę przyjmuje się dziś pretensję, butę i roszczeniowość. Najczęściej bez uzasadnionej przyczyny. Tak jakbyśmy coraz mniej byli wdzięczni.
Pamiętam przed laty spotkanie z panem Ryszardem Kapuścińskim, którego gościłem w Lublinie. Przy tej okazji któraś z początkujących dziennikarek (chyba licealistka) przeprowadzała z nim wywiad, dość nieporadny. Na zakończenie pan Ryszard trzykrotnie podziękował, podkreślając, że jest bardzo wdzięczny i ucałował ją w dłoń. Dziewczyna lekko protestowała, że nie ma za co, a pan Ryszard wyjaśnił, że owszem jest za co, bo „Pani zechciała mnie wysłuchać i zapisać co mam do powiedzenia”.
Zamiast normalnej postawy „jestem ci wdzięczny” mamy dziś bezczelne „należy mi się”. Chyba stajemy się tacy coraz bardziej, wobec Boga, ludzi, życia.
Ale może kogoś przekonam, słyszałem, że ludzie wdzięczni są piękniejsi! Czego zaś nie zrobimy dla urody!


26 responses to PRZEPIS NA SZYBKĄ POPRAWĘ URODY