Nie wiem jak jest w innych krajach, ale mam wrażenie, że w Polsce mało szanujemy świętych, zwłaszcza tych dawniejszych. Myślę o polskich świętych, których wspomnienia obficie wypadają w lipcu.
Kalendarz liturgiczny przywołuje w tym miesiącu bł. Marię Teresę Ledóchowską (6 lipca), św. Jana z Dukli (8 lipca), św. Brunona z Kwerfurtu (12 lipca), św. pustelników Andrzeja Świerada i Benedykta (13 lipca), św. Kingę (24 lipca) i bł. Czesława, właśnie dziś 20 lipca. Przypuszczam, że niewielu z nas wie gdzie i co heroicznego wspomniani święci uczynili, a jeszcze mniej z nas wzywa ich wstawiennictwa.
Maria Teresa (zm. 1922) jest siostrą Urszuli, innej polskiej świętej i patronuje dzieło misyjnym w Polsce, ma piękną historię życia, od damy dworu wiedeńskiego po założenie Zgromadzenia Sióstr Misjonarek (klawerianki), pracujących do dziś w Afryce. Nazywa się ją „Matką Afryki”, ale w Afryce nigdy nie była, niemniej bardzo ten kontynent kochała i chciała jego dobra, stąd pomysł misjonarek dla Afryki. Bruno z Kwerfurtu (zm. 1009), choć Niemiec, bardzo bronił Polskę przed cesarzem niemieckim Henrykiem II, zginął jako męczennik na dzisiejszej Białostocczyźnie. Andrzej Świerad i jego uczeń Benedykt (zmarli ok. 1034 r.) uświęcali z kolei południe Polski przez życie ascetyczne i pokutnicze. Kinga, miała dwie święte siostry, Małgorzatę Węgierską i Jolantę, klaryska ze Starego Sącza, świętą została obwołana zaraz po śmierci w 1292 roku. Czesław, dzisiejszy patron (zm. 1242), skutecznie ewangelizował Śląsk i Czechy.
Przez tych lipcowych polskich świętych można modlić się nie tylko o pomyślność dla naszej Ojczyzny, ale i wybłagać sobie odwagę, pokorę, rozmach wyobraźni (konieczny do świętości), szeroką wizję geografii miłosierdzia, sympatię dla sąsiadów a także trochę pokory i skromności. To przykładowe korzyści z wstawiennictwa polskich lipcowych patronów.
Przy bardziej wnikliwej lekturze ich życiorysów, można poznać niebagatelną cząstkę naszej historii i poczuć się dumnym z naszych dziejów. Zapominanie o historii zubaża i wykorzenia, bez tych postaci pewnie nie mielibyśmy Polski duchowej, zdrowej i mądrej. Polecam zatem:
bł. Mario Tereso, módl się za nami
św. Brunonie, módl się za nami
święty Andrzeju Świeradzie, módl się za nami
święty Benedykcie, módl się za nami
św. Kingo, módl się za nami
bł. Czesławie, módl się za nami

