Pięćdziesiąt lat, to aktualnie najdłużej trwająca dyktatura na świecie. Ten wątpliwy tytuł nestora wśród satrapów dzierży Fidel Castro na Kubie.
W polskim Dniu Solidarności i Wolności (o którym nikt nie pamięta, ale i o których – o wolności i solidarności – mało kto pamięta), spoglądam na kraje świata, gdzie wolność nadal jest marzeniem. A nam się udało.
Wolność i niezawisłość, swobody obywatelskie, normalność, są nie do pomyślenia w krajach rządzonych przez dyktatorów. Dokładnie, ilu obecnie jest (jeszcze) dyktatorów na świecie, nie wiemy. Z tej racji, że nie ma pewności czy dwóch z nich na pewno żyje. Niepewność dotyczy wspomnianego Fidela Castro oraz szefa Północnej Korei, Kim Dzong Ila (dyktatura od 15 lat). Inni „boscy władcy” żyją i czują się dobrze. Dotyczy to m.in. naszego sąsiada, Aleksandra Łukaszenki (15 lat u władzy), Muammara Kadafiego w Libii (40 lat), Omar al- Baszira w Sudanie (20 lat), Islam Karimova w Uzbekistanie (18 lat). Niektórzy z dyktatorów, jak zmarły niedawno Nijazow w Turkmenistanie napisali nawet dla swojego narodu coś na kształt „nowej biblii” czy „nowego koranu” (w tym przypadku „Księga ducha”), której musi uczyć się każde dziecko. Nadto miał szczęście być uznany, przez rodzimych historyków, za potomka Aleksandra Wielkiego.
Z polskiej perspektywy zjawisko dyktatury może wydawać się nawet zabawne i egzotyczne (mimo bliskości Białorusi). Przestaje takim być, gdy weźmie się pod uwagę, że za każdym nazwiskiem tyrana kryją się dziesiątki i setki tysięcy ofiar. Krew ilu ludzi ma na rękach Castro, zastrzelonych własnoręcznie przez niego, przez bezpiekę kubańską czy straż graniczną przy próbach emigracji? W Sudanie liczby ofiar czystek etnicznych idą w miliony, nikt nie jest w stanie zliczyć zagłodzonych Koreańczyków na Północy.
Przyznam, że nie bardzo smakuje mi nasza polska wolność, kiedy w wielu miejscach na świecie z powodu jej braku giną niewinni ludzie. Nawet nie chodzi o jakiś dług wdzięczności, który mamy czy nie mamy do spłacenia, z racji tego, że nam się udało (a początek był właśnie 29 lat temu). Jakoś tak mam, że nie jest mi całkiem dobrze, dopóki wiem, że komuś tam jest bardzo źle.

