Niektórzy na pewno myślą, że mam skrzywienie i w kruchcie na okrągło piszę to samo. Czyli czepiam się RM. Nie przeczę – mam, ale akurat tego skrzywienia nie chciałbym prostować. Bo parę innych to i owszem.
Niestety, właśnie to skrzywienie, którego za nic nie chcę się pozbyć, bardzo drażni niektórych czytelników. Wczoraj dostałem list od jednego ze świętoduchowców: „Obecność pańskich tekstów na stronie jest po prostu irytująca. Zniechęca mnie pan do pomocy drugiemu człowiekowi. (…) I nie tylko ja tak myślę.”.
Wprawdzie nie rozumiem, jak kruchta może zniechęcić do pomocy drugiemu człowiekowi, ale postanowiłem zrobić zirytowanym prezent na Mikołaja i zamiast znowu się czepiać, napisać coś miłego. Tym bardziej, że RM właśnie świętuje 17. urodziny.
Ponieważ nie potrafię ułożyć stosownej laurki, posłużę się cytatem z listu, pięknie wyłuszczającym zasługi jubilata, który: „walczy z aborcja, eutanazją, związkami pedalskimi, wynarodowieniem, wyprzedażą majątku narodowego i ogólnie pojętym lewactwem”.

