Wszyscy narzekają na media. Ja też. Że są, jakie są, czyli beznadziejne, że judzą, podkręcają, manipulują, odwołują się do złych emocji i prymitywnych gustów. A jeśli nawet nie judzą, to są infantylne. Czyli głupie.
Maciej Iłowiecki, niegdyś świetny dziennikarz a dziś przenikliwy krytyk mediów, jedną ze swoich książek zatytułował „Krzywe zwierciadło”.
A to wcale nie jest tak. Media są takie, jacy my jesteśmy. I gdyby nagle ich zabrakło, żylibyśmy w błogim przekonaniu, że mamy miłe, a może nawet mądre i szlachetne twarze.

