MAJDAN W MOIM SERCU

Środa 26 lutego 2014

Pamiętam październik 1978, niedziela, dwudziestego drugiego. Pamiętam słowa „Nie bójcie się!”, powiedziane mocnym głosem przez Jana Pawła II, na inaugurację pontyfikatu. I o to chodziło, bo wtedy baliśmy się komuny, służby bezpieczeństwa (SB), ormowców (ORMO) i zomowców (ZOMO), Armii Czerwonej i w ogóle sowietów, sojuszniczych wojsk z Układu Warszawskiego, drożejącego mięsa i smutnej przyszłości. Mieliśmy ten lęk gdzieś w tyle głowy.

Ukraińcy bali a może nadal boją się śmierci krytycznych dziennikarzy w niewyjaśnionych okolicznościach, urzędników i milicjantów „mających władzę” i biorących przy prawie każdej okazji łapówki, zamaskowanych komandosów z Berkutu, przyszłości pozbawionej nadziei. Mam nadzieję, że się bali i że to już przeszłość.

Głównym wrogiem wolności i szczęścia jest lęk, ufam, że on właśnie umarł na kijowskim Majdanie, niestety wraz z ponad stu ofiarami.

Nie bójcie się! Wiele zmieniło się od tamtego wezwania Jana Pawła II, padł komunizm i mur berliński, nie ma ZSRR, my żyjemy w wolnym kraju, Ukraina wychodzi z bagna.

Nie bójcie się! Te słowa nie zakorzeniły się jednak we wszystkich. Sam powtarzam je, zapewne bez papieskiej mocy, tym, którzy boją się przyszłości, złych ludzi, kryzysów, cierpienia, chorób czy śmierci. Nigdy nie będziemy wolni i szczęśliwi, dopóki nie pokonamy strachu. Dlatego z kijowskiego Majdanu wieje nadzieja i dla Europy i dla każdego z nas. Musimy stanąć na Majdanie naszego zlęknionego serca i pokonać nasze strachy, dla wolności i szczęścia. Mamy ten Majdan w naszym sercu. Mamy dobre natchnienie do zwycięstwa, które wieje z Ukrainy.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , ,

8 responses to MAJDAN W MOIM SERCU


Dodaj komentarz