BEZ WZGLEDU NA TO CO INNI POWIEDZA

Piątek 22 lutego 2013

 

Bądź do końca sobą, to konieczny warunek zbawienia. Albo inaczej – naśladuj Chrystusa.

Kiedyś już pisałem, nieco powtórzę. Zacznijmy od opowieści Stinga, z jego niezapomnianej  kompozycji „Englishman in New York”. Autor jedzie do stolicy świata, a tam panienka w barze serwuje mu kawę (zresztą jedną z najbardziej obrzydliwych na świecie). „O, co to to nie! Proszę o herbatę i dobrze wypieczonego tosta!” I dalej jest spacer z obowiązkową laską w dłoni, akcesorium mało znanego Amerykanom („Nigdzie się bez niej nie ruszam!”). I w refrenie dictum godne zapamiętania: „Bądź sobą, bez względu na to, co inni o tobie powiedzą!”

Jezus z Nazaretu, kumpluje się z celnikami, dziewczynami z półświatka, odrzuconymi trędowatymi i pogardzanymi ubogimi. Obrywa z lewej, prawej i ze środka – „Odszedł od zmysłów! Ma w sobie Belzebuba!”. Ale postępuje wedle zasady: „Bądź sobą, bez względu na to, co inni o tobie powiedzą!” Nie lubią Go faryzeusze i saduceusze, Rzymianie i elita polityczna. Zostaje uznany za heretyka i zgładzony. Płaci najwyższą cenę za bycie sobą.

Bardzo bliskie  są mi słowa Jezusa: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Mt 16,24). Co oznacza naśladować? Zapuścić brodę i włosy– zgodnie z niektórymi obrazkami – i udawać podobieństwo do Mistrza, zresztą wątpliwe w kwestii fizycznej? Opowiadać ładne historyjki na wzór przypowieści? Myślę, że – tak jak czytam – wziąć swój krzyż! A to oznacza z kolei bycie sobą, bez względu na to, co inni powiedzą. Trudna sprawa, bo płaci się za to wyśmianiem, obelgami i złośliwymi komentarzami. Zamiast naśladowania Chrystusa w byciu sobą samym, wolimy łatwe kalki, realizujemy bezboleśnie cudze scenariusze, na przykład z reklam, filmów czy zasłyszanych opowiastek. Krzyżem dla nas jest nasze życie, najtrudniejsza fabuła do zrozumienia i ziszczenia.

Siostry drogie i bracia drodzy! Bądźcie sobą, poznajcie i zrealizujcie swoje pragnienia i marzenia, będą piły was w plecy, jak krzyż w plecach Jezusa. Tak się jednak zbawiamy. „Bądź sobą, bez względu na to, co inni o tobie powiedzą!” „Be yourself, no matter, what they say!”

Itinerarium , , , , , , ,

113 responses to BEZ WZGLEDU NA TO CO INNI POWIEDZA


  1. Przeczytałem i ten ostatni głośny wpis i obecny. Planowałem walnąć tutaj elaborat, ale dochodzę do wniosku, że cokolwiek bym napisał i tak będzie to kropla w morzu. Mam 30 lat i pierwszy raz czuję, że dostałem w łeb ze strony przedstawiciela kościoła, ale w pozytywnym sensie. Do tej pory dostawałem „siekierą” od ludzi zagubionych, złych, przepełnionych nienawiścią, zakłamanych, albo najzwyczajniej w świecie głupich, którzy na przestrzeni wieków zniszczyli życie wielu osobom. Niestety obawiam się, że w pojedynkę ksiądz rzeczywistości na lepszą nie zmieni, choć niewątpliwie ten pierwszy krok w stronę uzmysłowienia Polakom, że człowiek to człowiek, każdy z tej samej krwi i kości i należy go szanować, jest krokiem milowym. Może trochę jak ten na księżycu. Podjął ksiądz duże ryzyko i niestety pewnie oberwał za to. Ludzie szaleni i źli tacy jak redaktor Terlikowski, czy przełożeni hierarchowie bojący się skandalów dbający o własny interes nie pozwolą na to, by ktokolwiek w tej zagubionej instytucji wychodził przed szereg i mówił rzeczy mądre, dobre i godne podziwu i szacunku. Dziękuję za mądrość i nadzieję, że może w kościele są jeszcze ludzie odważni, których nie można ubić w zarodku, jeśli będą próbowali głosić miłość inną niż ta którą głosi Kościół, bo jak wiemy miłość Kościoła jest zależna od wielu czynników i tylko dla wybranych. Kiedyś palili na stosach za „czary” , za to, że kobiety próbowały się uczyć, dziś „palą” gejow, Żydów (jakby zapomnieli, że Chrystus był Żydem) na pewno będą chcieli „spalić” księdza, który publicznie pokazał, że ma szacunek do wszystkich ludzi i, że wszystkim należy się szczęście. Wielkie, wielkie dzięki! Bądź sobą chłopie!:)

  2. Przemek Leniak

    yeaa do końca być sobą jak James Renie…

  3. Paweł Szywalski

    Ten głośny już wpis Księdza to były ważne i odważne słowa. Chapeau bas!!!!Dziękuję.

  4. Ania

    Bez względu na to, co jest napisane w Piśmie Świętym ja wiem lepiej 🙁

  5. Przemek Leniak

    zawsze uważałem że Dogma jest filmem teologicznym…
    Buddy JChrist zawsze gdzieś musi się pojawić- jakiś ksiądz go wystruga zawsze
    cóż „Be yourself, no matter, what they say!”

  6. Ania

    Właśnie o to toczy się dyskusja. Czy to jest nauka Pisma Św., czy prywatne poglądy ks. Puzewicza. Red. Terlikowskiego można nie lubić, ale, że homoseksualizm to grzech czytamy w Piśmie Św. Czy to jest moja prywatna wolność, czy wolność, która chce mi dać Jezus?

    • Ania

      „Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego” (1 Kor 6,9; por. Rz 1,26-27; 1 Tym 1,9-11). W Księdze Kapłańskiej czytamy: „Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli” (20,13 por. 18,22).

  7. @Ania: Ja nigdzie nie widziałem w Piśmie Świętym stwierdzenia, że homoseksualizm jest grzechem. Tak samo jak posiadanie takiego czy innego koloru skóry, takich czy innych cech, tak samo posiadanie takiej czy innej orientacji seksualnej jest po prostu faktem, nie czynem, a więc nie może być grzechem. Współżycie takich osób jest grzechem, ale grzechem też jest wiele innych czynów, które popełniają nawet bogobojni chrześcijanie. „Kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień”. Tymczasem Jezus Chrystus głosił przykazanie miłości, kazał nam miłować nawet tych, którzy grzeszą.

    • Ania

      „Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego” (1 Kor 6,9; por. Rz 1,26-27; 1 Tym 1,9-11). W Księdze Kapłańskiej czytamy: „Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli” (20,13 por. 18,22).

    • Przemek Leniak

      co mnie obchodzi cudzy grzech?
      w końcu grzech to odłączenie się od Boga – czyli sprawa miedzy Bogiem a grzesznikiem
      co innego gdy ktoś wulgarnie wystawia goły tyłek w moja stronę
      niebo pełne zwyrodnialców i zboczeńców?
      pierdolę do takiego nieba iść…
      za jakie grzechy miałbym 😉

      • @Ania: Po pierwsze, ani jedno, ani drugie to nie są słowa Chrystusa, tylko słowa osób, które jego słowa interpretowały 2000 lat temu. Ale pomijając to, ani jeden ani drugi nie dotyczy orientacji seksualnej, jedynie czynów – współżycia osób tej samej płci (jak również wiele innych, które z homoseksualizmem żadnego związku nie mają).
        @Przemek Leniak: Ale przecież nikt nie mówi o zwyrodnialcach i zboczeńcach. Posiadanie takiej czy innej orientacji seksualnej nie jest związane w żaden sposób z tym, co się z tą orientacją robi. Mało to wśród heteroseksualnych osób gwałcicieli, cudzołożników, ekshibicjonistów etc.?

        • Przemek Leniak

          a własnie że mówi i to jest problem
          przecie środowisko literkowe to nie jakieś stowarzyszenie czy ruch pozytywny ale właśnie ruch zboczeńców…
          przecie wokół tego żeby „unormalnić” swoje zachowania się skupiają a nie wokół czego innego
          wspomniałem tego działacza gejowskiego nie bez przyczyny
          James Renie to jest właśnie działacz LGBT
          wręcz klasyczny
          oczywiście nie różni się on w swej działalności od pedofilów w sutannach
          w śnie Puzewicza mogły by się pojawić i inne sale
          z gwałcicielami, zoofilami i kogokolwiek tam by on chciał widzieć w wymarzonym raju
          im mówi Puzewicz „zrealizujcie swoje pragnienia i marzenia, będą piły was w plecy, jak krzyż w plecach Jezusa”
          tyle że naprawdę niebo z tymi zwyrodnialcami nie wydaje się miejscem ciekawym
          Piekło jawi się dużo sympatyczniej
          skoro Buddy Christ Puzewicza „„Be yourself, no matter, what they say!”
          to Szatan mówi „Wymagaj od siebie i szanuj innych, nie lataj z gołą dupą i nie rozsiewaj wzw B”
          mając taki wybór wybieram szatana

          • Odnoszę wrażenie, że posiadasz bardzo wybiórczy obraz środowiska LGBT. Mam znajomych, zupełnie normalnych, dobrze wychowanych ludzi, którzy nie są żadnymi zboczeńcami czy ekshibicjonistami, a tak się złożyło, że nie są heteroseksualni. I w ramach LGBT walczą np. o (poparte przez abp Paglia – http://tvp.info/informacje/swiat/watykan-abp-paglia-za-zwiazkami-partnerskimi/10044020) związki partnerskie, wcale nie zachowując się jak „zboczeńcy”. Właśnie w ramach „szanowania innych”, o którym piszesz, należałoby też szanować ludzi o odmiennej od Ciebie orientacji seksualnej.

  8. Przemek Leniak

    Puzewicz znalazł sojusznika w Kitlińskim – to charakterystyczne że wspiera go właśnie wulgarny zbok znany wszak z akcji promujących homoseksualny seks analny czy nekrofilię
    jest im po drodze widać

  9. Ania

    Ta dyskusja poszła za daleko. Adamie, wybierasz fragmenty PŚ. które uznajesz, bo są słowami Chrystusa i te, które odrzucasz, bo są słowami Apostołów czy proroków. Każdy z nas może wejść do Królestwa niebieskiego, jeżeli odwróci się od grzechów. Nie rozumiem dlaczego ksiądz Puzewicz widząc co się tu dzieje nie zabiera głosu.

    • Absolutnie nie staram się traktować Pisma Świętego wybiórczo. Trudno by mi było wtedy nazywać się Katolikiem. Tylko zaznaczyłem tę różnicę, dalej napisałem sedno (fakt, mój błąd, teraz zauważyłem, że można było tak zinterpretować moją wiadomość). Chociaż zauważyć trzeba, że Chrystus zmienił wiele rzeczy, które wyrosły na bazie Starego Testamentu (chociaż nie przypominam sobie, żeby zadawał kłam słowom proroków, to zdecydowanie potępił wiele rzeczy, które ówcześni kapłani robili i mówili – czy podobnych błędów nie popełniają niejednokrotnie dzisiejsi duchowni?).
      Wracając – czy homoseksualista grzeszy samym faktem, że jest homoseksualistą? Myślę, że nie. Dopiero czyny są grzechami.
      Natomiast co do księdza Mietka – być może wcale nie widzi, może odniesie się do naszej dyskusji później, przecież każdy ma swoje obowiązki, wykraczające daleko poza śledzenie komentarzy na swoim blogu :).

  10. Nie jeden zbrodniarz, czy zwykły kryminalista ma poczucie tego, że robiąc źle jest sobą. Czyli co? Fakt, że zadaje śmierć innym, bo jest sobą to jednocześnie jego krzyż, za który otrzyma zbawienie?

    Albo jak ryzykownie interpretuję Księdza wpis, albo Ksiądz się ryzykownie wypowiedział.

    • Przemek Leniak

      niebo złych łotrów 😉
      moim zdaniem Puzewicz pisze dość jednoznacznie
      a jedynym ryzykiem na jakie się naraża jest ryzyko okrzyknięcia go santo subito przez GW
      jest moda na taka antyewangelię głoszenie jej daje sławę na tym swiecie 😉

    • Jakub

      Czy ksiądz sugeruje,że jest to intelektualna prowokacja.

      • Przemek Leniak

        prowokacja?
        staram się sobie przypomnieć ten fragment w którym Jeszua siedzi w burdelu i klepie po dupie swe kumpelki prostytutki i mówi do nich ok laski róbcie to co lubicie realizujcie się w tym
        i jak nic nie mogę
        to było jakoś jednak inaczej chyba

        • Jakub

          Bingo o to mi chodziło Przemysławie.
          Nareszcie kilka słów prawdy o
          o artykule o LBGT ale czy napewno w tym wszystkim o to chodziło ?

          • emira

            niemniej jednak Jezus nie odwracał sie od nikogo a juz na pewno nie od tych najbardzaiej potepianych czy wyrzuconych poza nawias spolecznosci . Dawno temu podarowalam ks. Puzewiczowi ksiazke JAK JEZUS TRAKTOWAL LUDZI , wiec moze przyszedl czas i dla niego na zrozumienie jej z wykorzystaniem wspolczesnych problemow.

  11. Przemek Leniak

    Adamie jakoś nie spotkałem nikogo normalnie się zachowującego i jednocześnie działającego w ruchu literkowym
    poważnie piszę
    ani jednego sprawiedliwego…

    • Przemek Leniak

      jeszcze taka refleksja na temat „niech się zaprze samego siebie”
      czy to znaczy naprawdę tak jak u Puzewicza po prostu iść w zaparte?
      czy też może jednak sprzeciwić się sobie
      that is a question

    • @Przemek: To może właśnie w tym problem? Ja mam/miałem mniejszy lub większy kontakt z raptem 4 osobami nieheteroseksualnymi, wszystkie są zupełnie normalne, dalekie od obrazu, jaki można sobie wyrobić słuchając opinii o nich od osób „świętszych od Chrystusa”…

      • Przemek Leniak

        wiesz w tym oczywiście jest źródło nastawienia
        ja mam raczej złe nastawienie i to coraz bardziej złe
        kiedyś dawno temu piłem piwo z Biedroniem i wydał mi się całkiem normalny 😉 a teraz cóż…
        tak się przypadkiem złożyło że poznałem kiedyś tam Legierskiego
        nie wydawał się nienormalny ale straciłem do niego jakikolwiek szacunek po przeczytaniu projektu ustawy o zp którego był współautorem (gość jest prawnikiem ja w sumie też…) głównie dlatego że ten projekt to gniot straszny, przyczyny tego że to gniot są wyłuszczone w uzasadnieniu (które tez Legierski pisał)
        i cóż po prostu tego szanować nie mogę
        lubelskich tuzów literkowych nie znam ale odstraszają nawet na odległość
        hmm prawdę mówiąc homoseksualiści których znam i którzy są normalni nie działają u literkowców wręcz uporem trzymając się od nich z daleka
        takich i owszem znam ale oni nie są własnie LBTQ ani innymi literkami
        pzdr.

  12. Marcin

    Elementem bycia sobą nieważne co mówią inni jest przyznać się do błęd, a nie czynić aluzji do tego że Kościół mnie prześladuje za to że idę za Jezusem. Czego życzę i o co się modlę.

  13. wojtek

    Czytam Inerarium od 2007 roku. czy zawsze rozumiem – nie. ale jest ono dla mnie chwilą w tym zaganianym świecie gdy mogę chwile pomyśleć nad swoja wiara (przez małe „w”) i moich relacjach z Bogiem a co chyba równie ważne – z ludźmi. Ks Mietek pomógł mi w życie w sposób w jaki nie da sie ocenić, opisać czy komentować – to sa moje prywatne sprawy. Natomiast czytajac Interarium uświadam sobie łatwość i bezkarnosć ( w wielu przypadkach) oceniania ludzi po czynach, pozach, gestach bez zagłębienia sie w ich wnetrze lub przyjęcia ich takimi jakimi są. Skoro Jezus wybaczył swoim oprawcom, jakie prawo mam ja, robaczek, do oceniania sąsiadki po figurze, czy sasiada po jego preferencjach seksualnych. W swojej natrzue mamy wpisana „miarke’ ktora łatwo i szybko przykładamy innym – a co z naszą własna miarką ? Czy ludzie o innych prferencjach sexualnych przestają być ludźmi ? sens człowieczeństwa i wiary w Boga oparty jest na MIŁOŚCI, o krórej Ks Mietek pisze – i czasem mówimy sobie ” no tak, kocham ludzi, ALE ten sasiad to ……..” ” miłosć nie dochodzi swego i nie żąda poklasku , cierpliwa jest i jeśli miłości bym nie miał ….” – brzęczymy jak te cymbały, kochane Siostry i Bracia, brzęczymy i niestety mi tez czasem przychodzi brać w tym udział – a wstydzę sie tego.
    Żyd – nie człowiek ( jajo polega na tym, że Jezus był żydem – kocham ten argument w dyskusjach z „prawdziwymi Chrześcijanami”), Cygan – śmiec i złodziej, Arab – terrorysta – łątwiej się żyje gdy można pooceniać, poukładać i wierzyć, ze wszystko już jest „jasne, zrozumiałe i nic nas nie zaskoczy”

    Wojtek z Kielc

    • Jakub

      Szanowny Wojtku spróbuj ten artykuł przeczytać odrzucając całą tę otoczkę z LGBT , problemy ze steorytypami Żyd,Cygan,Arab itd. i fakt ,ze napisał to ksiądz katolicki..
      I wyobraż sobie,że atrykuł ten ukazał się w tygodniku NIE napisany przez agnostyka i wroga Wiary Katolickiej .Niezły paszkiwil 🙂

  14. Wojtek

    Witam. Przedstawianie Boga jako „kumpla dla ludzi z problemem” jest błędem. Tego Biblia niestety nie uczy. Pokazuje natomiast Boga jako kochającego Ojca wszystkich, także tych o których czesto nie chcielibyśmy pisać…Nie oznacza to jednak akceptację grzechu. Cudzołóstwo, kradzież, kłamstwo, „miłość” sodomska i inne grzechy są dla Niego nie do zaakceptowania. Ksiądz pisze o „byciu sobą”- a jednocześnie o naśladowaniu Jezusa poprzez „zaparcie się samego siebie”. Te dwie drogi do siebie nie pasują. Jeśli grzeszę w jakiejś sferze, muszę wybrać krzyż-zaparcie się siebie, walkę ze skłonnościami i stanięcie u boku Jezusa. Niestety nie mogę Go naśladować kultywując swój grzech i adorując siebie. To brzmi jak łatwizna, tania Ewangelia-Niebo bez nawrócenia-dla wszystkich! A to już jest ewangelia człowieka, szanowny księże. I powinien Pan o tym pamiętać, mając przed sobą Pismo Święte…Pozdrawiam

  15. anna

    Bogu niech będą dzięki. że są w kościele jeszcze mądrzy, tolerancyjni, uczciwi księża.

  16. mlotnaczarownice

    Bądź sobą albo naśladuj Chrystusa. Jako chrześcijanin jednak nieśmiało wybrałbym naśladowanie Chrystusa. Księże Mietku! Proponuję mniej internetowej popkultury a więcej Ewangelii. Poczytać, porozważać i wyciągnąć wnioski. To co powyżej ksiądz był uprzejmy zamieścić, to pomieszanie z poplątaniem.

  17. watpliwosc_logiczna

    Zaraz zaraz, a co jeżeli ktoś dopiero w grzechu czuje się naprawdę sobą?

    • Grez

      Czytałem Itinerarium od dawna, polecałem znajomym, ale ten słynny wpis mnie zmartwił. Ale za to coraz lepsze są komentarze. I w wielu pojawia się wątpliwość, wobec zdania, że bycie sobą, jest „braniem krzyża”. Choćby dlatego, że Jezus powiedział „… niech się zaprze samego siebie…”, to w końcu bądź sobą, czy zapieraj się siebie? I jak wielu tu pisało, nie chodzi o grzechy homoseksualne, tylko wszystkie. To, że Jezus był sobą wynikało z bezgranicznej miłości do każdego człowieka, no ale to w końcu Bóg 🙂 nasz Abba, Tatuś. Reklama w GazWybie świetna księże Mietku, ale koloratka nie chroni przed napisaniem głupot. Po usunięciu dziwnego wpisu, jest kolejny wpis… Może warto wyjaśnienie zamieścić tutaj, bo nie każdy śledzi kai, a jeszcze więcej nie śliedzi GazWybu. No, ale stał się ksiądz osobą publiczną, i warto uszanować te wszystkie wątpliwości, czy może ksiądz ma za nic czytelnika?

  18. Agnieszka

    Księdza popieram, wspieram i pozdrawiam a wszystkim „świętszym od Jezusa” dedykuję dowcip:
    „Człowiek umiera i dostaje się do nieba. Św. Piotr, który ma akurat chwilę wolnego czasu podejmuje się oprowadzić go po raju. Kiedy tak idą, święty pokazuje nowo przybyłemu różne grupy i wyjaśnia, kto zacz:
    – To są Żydzi… a tamci to Buddyści… To Protestanci… a ci w kącie to Mormoni…
    Docierają do dziedzińca ogrodzonego ze wszystkich stron wysokim murem. Zza muru dają się słyszeć głosy i śmiechy.
    – A ci co za jedni? – pyta przybysz.
    – Cicho! – syczy św. Piotr – To Katolicy, ale oni myślą że są tutaj sami.

  19. Śmiać mi się chce z tych wszystkich, którzy tak ochoczo cytują Pismo Święte mówiąc co jest grzechem, a co nie. To może skoro powołujemy się na Pismo Święte przyjmijmy je w całości, a ono jak wiadomo ( ja wiem, ale może nie wszyscy je czytali) np nakazuje karać śmiercią dzieci nieposłuszne rodzicom…i co??? „Kpł 20, 9
    ” 9 Ktokolwiek złorzeczy ojcu albo matce, będzie ukarany śmiercią: złorzeczył ojcu lub matce, ściągnął śmierć na siebie. ” , A teraz coś dla wszystkich tych, którzy pozwolili sobie na skoki w bok:) „Kpł 20, 10
    ” 10 Ktokolwiek cudzołoży z żoną bliźniego, będzie ukarany śmiercią i cudzołożnik, i cudzołożnica. „Mk 7, 10
    ” 10 Mojżesz tak powiedział: Czcij ojca swego i matkę swoją oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmiercią zginie. ” , albo to pełne miłosci Pismo Święte : „Pwt 21, 18-21
    ” 18 Jeśli ktoś będzie miał syna nieposłusznego i krnąbrnego, nie słuchającego upomnień ojca ani matki, tak że nawet po upomnieniach jest im nieposłuszny, 19 ojciec i matka pochwycą go, zaprowadzą do bramy, do starszych miasta, 20 i powiedzą starszym miasta: Oto nasz syn jest nieposłuszny i krnąbrny, nie słucha naszego upomnienia, oddaje się rozpuście i pijaństwu. 21 Wtedy mężowie tego miasta będą kamienowali go, aż umrze. Usuniesz zło spośród siebie, a cały Izrael, słysząc o tym, ulęknie się. ” Eh Polacy…przykro, że inteligencja i miłosierdzie nie jest naszą cechą narodową. O Terlikowskim nie warto rozmawiać, bo szaleńczy żywią się tym, że media interesują się nimi. Niebyt medialny to największa kara dla ludzi szalonych.

    • Przemek Leniak

      no i trzeba być grzecznym bo jak nie to w łeb…
      w sumie proste zasady

      • B

        Dzięki, Damianie, za te fragmenty. Wyręczyłeś mnie, bo chciałam zamieścić podobne.

        • az

          Drogi damianie, dlatego wlasnie potrzebujemy nauki Kosciola, zeby nie bylo ze ludzie glupio przeczytaja i zinterpretuja a pozniej problem bo ktos zostal pobity, albo zarzniety.

          A nauka Kosciola w kwestii homoseksualizmu jest jasna. I zaslanienie sie przez ksiedza MP ze przeciez chodzilo mu homoseksualistow nieczynnych to marna pociecha, bo zacytowanie 20% nauki, to w zasadzie klamstwo. Proponuje taki eksperyment myslowy. Zalozmy ze mamy w kraju debate o legalizacji partii rasistowskich i wprost faszystowskich antysemickich, Kosciol zgodnie ze swoja nauka protestuje, a tu nagle jakis ksiadz publikuje sobie artykul o tym ze mial sen w ktorym spotyka Jezusa i mase hitlerowcow, on lekko zdziwiony, a Jezus na to, ja przecze nauce, tradycji i Pismu od 2 tysiecy lat.
          Fajnie?

          To jest dokladnie analogiczna sytuacja.
          Himler tez mogl wzbudzic w sobie zal doskonaly i Bog mogl sie nad nim zlitowac. Nikt nie zna wyrokow boskich. Jest przeciez boze milosierdzie.
          I co?
          Jest nauka Kosciola? Jest. Tylko tak jakby troche niepelna….

  20. Przemek Leniak

    Emira napisała o odwracaniu się a właściwie o nieodwracaniu się.
    cóż Jezus stawiał warunki i wcale nie każdy chciał je spełnić
    to stanowczo inna postawa niż akceptacja każdej postawy
    nie latał za ówczesnymi degeneratami bijąc im brawo
    i z pewnością nie był poprawny politycznie o czym świadczy np. jego rozmowa z syrofenicjanką

    • Grez

      Damian,
      w sumie masz rację, prawo Starego Testamentu, jest nie do wypełnienia, każdy w/g niego jest grzesznikiem- czyli jest winien śmierci. Natomiast Jezus „zniósł je”, ale przez podniesienie poprzeczki: Mt 5,17-37… Jedynym ratunkiem jest miłosierdzie. Nie chodzi o okładanie sie prawem, jak kijem, ale o wybaczenie i pojednanie. Inna sprawa, że robimy offtop, bo temat dotyczy nieco innej materii. Kluczem jest juz przywołany cyctat z J8,11: „A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. – Idź, a od tej chwili już nie grzesz!».

  21. az

    do pana Adama Pilorza:

    Nauka Kosciola w kwestii homoseksualizmu jest jasna. I zaslanienie sie przez ksiedza MP ze przeciez chodzilo mu homoseksualistow nieczynnych to marne tlumaczenie, bo zacytowanie 20% nauki, to w zasadzie klamstwo.

    Proponuje taki eksperyment myslowy. Zalozmy ze mamy w kraju debate o legalizacji partii rasistowskich i wprost faszystowskich antysemickich, Kosciol zgodnie ze swoja nauka protestuje, a tu nagle jakis ksiadz publikuje sobie artykul o tym ze mial sen w ktorym spotyka Jezusa w niebie i cale stado zbawionych hitlerowcow, on lekko zdziwiony, a Jezus na to: „co? zdziwiony? ja przecze nauce, tradycji i Pismu od 2 tysiecy lat”
    Fajnie?

    To jest dokladnie analogiczna sytuacja.

    Himmler tez mogl wzbudzic w sobie zal doskonaly i Bog mogl sie nad nim zlitowac. Nikt nie zna wyrokow boskich. Jest przeciez Boze Milosierdzie.
    I co?
    Jest nauka Kosciola? Jest. Tylko tak jakby troche niepelna….

    Dokladnie tak samo jak w artykule MP.
    Czyli wychodzi ze to zadna nauka Kosciola , za to wydzwiek jest taki ze w moim przykladzie sen byl czysta propaganda pro-faszystowska i mocne opowiedzenie sie po jednej ze stron. I napewno nie byla to strona Kosciola i jego nauki.

  22. Aneta Swatek

    Dziękuję Księdzu za ten i poprzedni wpis, który zniknął. Jestem zachwycona odwagą Księdza. Zapewne doświadcza Ksiądz teraz nieprzyjemnych sytuacji i stresu; być może pewną pociechą jest świadomość, że wielu ludzi, w tym i ja, wspiera Księdza z całego serca i życzy mu siły i spokoju.

    Wydrukowałam oba teksty i przechowam je, by pokazać moim dzieciom, gdy podrosną. Mam nadzieję, że dorosłość spędzą w Polsce, w której każdy obywatel ma równe prawa a łamanie ich spotyka się z ostrą reakcją innych, np. taką, na jaką Ksiądz odważył się już teraz. Świetnie, że na tle dyskryminujących, szokujących wypowiedzi z ostatnich tygodni pojawił się tekst Księdza – nie chcę brzmieć górnolotnie, ale jestem pewna, że nigdy tego nie zapomnę. Wszystkiego dobrego.

    • do Pana Adama

      I to jest właśnie podstawowe kłamstwo: „osoby kochające” – to nie jest miłość, tylko pożądanie, które popycha człowieka to takiego sposobu zaspokajania swojego pragnienia. Miłość jest czymś o wiele większym, a nie stylem seksu. Bez względu na płeć. Tłumaczenie „tak Bóg mnie stworzył, nic na to nie poradzę” jest infantylne.

  23. pawelhilton

    Wydaje mi się, że Jezus nauczał dokładnie czegoś przeciwnego. Zostaw wszystko, zostaw samego siebie i idź za mną! – nie tak powoływał swoich uczniów? To co Ksiądz pisze, kojarzy mi się nie z chrześcijaństwem, ale raczej telewizją śniadaniową: „bądźcie sobą”, „realizujcie swoje marzenia” itp. itd.

  24. Ania

    Jezus nie kumplował się z ludzmi z półświatka, tylko ich z tego półświatka wyciagał,a to zasadnicza różnica.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.