KRZYŻYKI WYBORCZE

Wtorek 20 września 2011

 

 

Mam problem z wyborami, może i wy też. Na kogo zagłosować 9 października. Pokuszę się o podpowiedź, chociaż nie łatwą.

Czy mówią wam coś nazwiska – Łukasz Kurowski, Hubert Kowalewski, Bartosz Spychała i Szymon Sitarczuk? Szkoda, że nic. Niestety i ja i wielu z was przyłożyliśmy się do ich śmierci.

Czy mówią wam coś nazwiska – Osvaldo Paya, Guillermo Farinas i Orlando Fundora Alvarez? Niestety, pewnie nic, ale i ja i wielu z was przyłożyliśmy się do tego, że są prześladowani i siedzą bez powodu w więzieniach.

Czy mówią wam coś imiona Waldek, Czesław albo ksywa „Chińczyk”? Niestety nic, ale i ja i wielu z was, przyłożyliśmy się do tego, że umarli albo żyją jako bezdomni w Lublinie.

Łukasz Kurowski, Hubert Kowalewski, Bartosz Spychała i Szymon Sitarczuk, to polscy żołnierze, którzy zginęli w Afganistanie. Łukasz i Hubert to pierwsze ofiary, Bartosz i Szymon, to ostatni – jak na razie – z listy bodaj 26 „polskich ofiar” wojny w Afganistanie. Osvaldo Paya, Gulllermo Farinas i Orlando Fundora Alvarez, to trzej opozycjoniści na Kubie, walczący o zmianę w tym komunistycznym kraju. Waldek, Czesio i „Chińczyk”, kwiaty lubelskiej wspólnoty bezdomnych.

Głosowaliśmy tak, że nasi reprezentanci w parlamencie (a potem wybrani przez nich premierzy i ministrowie) uchwalili udział naszych żołnierzy w bezsensownej wojnie w Afganistanie. Głosowaliśmy tak, że nasi reprezentanci w parlamencie (a potem wybrani przez nich premierzy i ministrowie) uchwalili wsparcie opozycji na Kubie w kwocie kilku tysięcy złotych. Głosowaliśmy tak, że nasi reprezentanci w parlamencie (a potem wybrani przez nich premierzy i ministrowie) nie zrobili nic, aby bezdomni mogli jakoś wracać do „normalnego społeczeństwa”.

Nasi żołnierze nie muszą ginąć w Afganistanie. Możemy więcej zrobić dla ocalenia szlachetnych dysydentów na Kubie. Liczba bezdomnych może zmniejszać się. Za pieniądze wydane na udział Polaków w tzw. „misji w Afganistanie” można wspomóc Kubańczyków i zrobić dobre programy wychodzenia z bezdomności.

Kandydaci do parlamentu powinni usłyszeć – dla przykładu – pytania o Afganistan, Kubę i losy „Chińczyka”. Usłyszą, jeżeli pójdziemy na spotkania z nimi i zadamy im – dla przykładu – te dziwne, ale ważne pytania.

Będę stawiał krzyżyk 9 października. I wy także. Boje się, że postawimy krzyżyk na kolejnych trupach naszych żołnierzy w Afganistanie, krzyżyk na bezbronnych i więzionych Kubańczykach, krzyżyk na „Chińczyku”, który pozostanie bez domu na zawsze.

 

 

Itinerarium , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.