Zbawimy się sami

25 grudnia 2005

Kazanie na Boże Narodzenie
25 grudnia 2005 Roku Pańskiego

Narodził się nam Zbawiciel.
Narodził, Zbawiciel.

Ale przecież my tu wszystko mamy. Z czego nas zbawisz? Od czego wybawisz? Pieniędzy zawsze mamy za mało, ale Ty ich nie dajesz! Urody i zdrowia, też chcielibyśmy więcej, ale Ty ni równasz zmarszczek i nie usuwasz kamieni z nerek.

Z czego nas zbawisz? Umiemy wszak tu jakoś sobie żyć, odpoczywać i bawić się. Żebyś wiedział jak prędko latają nasze samoloty! A jakie szybkie mamy auta! Co potrafią nasze komputery! A komórki robią już zdjęcia i filmy, potem chwila i w mig to ląduje na monitorze u cioci w USA. Mamy tu teraz kolorowo, szybko i niemal wszystko prawym kciukiem rychło załatwiamy.

Mamy co prawda wysokie bezrobocie, trochę biednych dzieci i bezdomnych, ale czy kiedykolwiek było inaczej? Na szczęście mamy nowy rząd i prezydenta, więc na pewno będzie lepiej. Trochę się kłócimy, klniemy, kłamiemy zdradzamy i kradniemy, ale teraz w życiu ważna jest przedsiębiorczość i inwencja. Trochę więcej mamy teraz depresji, samobójstw i kryzysów, ale łykamy zbawienny Prozac, bierzemy masaże, łazimy na terapie i słuchamy muzyki relaksacyjnej.

Narodziłeś się jako Zbawiciel. Z czego nas zbawisz? Byliśmy na Pasterce, kolędy śpiewamy, już 2005 lat, a my wciąż pamiętamy! Wiemy co przystoi ludziom przyzwoitym. Przez 27 lat jeden z naszych był papieżem, to było wielkie święto i byliśmy bardzo ważni. Włączamy katolicki głos w naszych domach i mamy prawie niebo.

Z czego nas zbawisz? O śmierci myślimy rzadko, nie ma kiedy. Na kłopoty codzienne mamy wódkę. Pocieszają nas też piękne żony, zaradnych mężów i inteligentne na miarę wyobrażeń dzieci.

Narodził się nam Zbawiciel. Jak już zaśniemy przy blasku światełek na choince, w te święte noce, może się rozpłacze dusza nieśmiertelna na poduszce miękkiej. Może cisza, cichsza niż ta w Cichej Nocy na wielogłosy, przypomni o wieczności, która nocą podchodzi bliżej niż mogliśmy pomyśleć. Może chwycimy miłość, która mocniejsza jest od śmierci. Możemy zrozumiemy, że zbawiamy się na próżno.

Nie dano nam innego imienia jak Jezus.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.