ZABÓJCZA DYSKUSJA O PRAWDZIE

Trudno jest przyjmować prawdę, zwłaszcza taką, która grozi naruszeniem naszego życiowego status quo. To był właśnie powód, dla którego Żydzi tak zaciekle zaatakowali Jezusa (dzisiejsza Ewangelia: J 8,31-42). Przyjmując Jego naukę, musieli zrewidować swoją tradycję, kulturę, obyczaje a nawet rozumienie Boga. To, co nowe, jest niepewne. Kiedy z jednej strony stoi urok nowej nauki (nawet emanującej autentycznością) a z drugiej tysiące lat tradycji, trzeba niezwykłej odwagi, aby wybrać to, co nowe. Destabilizacja tego, co najbardziej „święte” (bo od wieków znane, bliskie – Prawo, Prorocy, Świątynia, Królestwo, Naród) w imię Nowego Świata (obiecywanego przez Jezusa), wydawała się śmiertelnym zagrożeniem. Mniejszym złem było pozbycie się wichrzyciela, nawet za sprawą niesprawiedliwego procesu, fałszywych zarzutów i rękami rzymskiego okupanta.

Nie mniejszy kłopot mamy dziś z prawdą, która nas może wyzwolić (J 8,32). Gdy patrzysz w perspektywie koniecznych zmian, niesionych przez Ewangelię, możesz albo ryzykować niepewność tej wizji (ale nowość i prawdziwość) albo popaść w pobożną negację.

I tak się jakoś zbawię. Nie można tego traktować zbyt dosłownie. Nie mogę być świętszy od Papieża.

Prawdzie możesz się poddać i pozwolić, aby ukształtowała w tobie nowego człowieka. Ale możesz też zamienić ją w nieszkodliwą ideologię, z którą zawsze możesz skutecznie polemizować. Podyskutujmy zatem, co Jezus miał na myśli, mówiąc, że Jego prawda nas wyzwoli… Podyskutujmy… Zawsze coś z takiej dyskusji wyniesiemy…

Tylko nie prawdę, która może cię wyzwolić i zmienić.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.