PUŁAPKA MODLITWY

4 grudnia 2004

Krok siódmy

Na pytanie – Jak zjednoczyć się z Bogiem? – często usłyszymy odpowiedź: przez modlitwę. I niektórzy serwują w myśl tej rady jak największą porcję modlitwy w ciągu dnia, tygodnia i miesiąca. I tak można wpaść w bardzo groźną pułapkę. Ktoś dodaje jedną modlitwę do drugiej, do niej następną, a wcale nie doświadcza zapowiadanego zjednoczenia.

Dlaczego tak się dzieje?

Po pierwsze, że modlitwa nie jest uprzywilejowaną drogą do zjednoczenia z Bogiem. A już zupełnie nie prowadzi do Boga zwielokrotniany potok słów. Od ilości słów nie zależy w żaden sposób wzrost jedności z Bogiem. Przeciwnie, mamy nawet w Ewangelii ostrzeżenie przed zaufaniem w wielomówstwo. Modlitwa nie jest uprzywilejowaną drogą zjednoczenia z Bogiem? Więc co ?

Czytając Ewangelię, znajdziemy tak wiele rzeczy, które stanowią światło w tej kwestii, że trudno nawet je wyliczyć (na przykład przestudiujcie rozdziały 5-7 z Mateusza). Nigdzie nie znajdziemy jednak uprzywilejowania modlitwy, choć zawsze występuje ona jako integralny element zjednoczenia.

Ktokolwiek myśli, że modlitwa jest jedyną, wyłączną i najpierwszą drogą do zjednoczenia z Bogiem, ten prędko się zniechęci i zbłądzi. Bowiem, może zredukować całą drogę zjednoczenia do modlitwy. I zapomnieć o reszcie życia. I zdarzyć się może tak, że „modli się pod figurą, a diabła ma za skórą”. To znaczy, iż w chwilach modlitwy będzie z Bogiem, a reszta czasu będzie nijaka albo wręcz diabelska.

Różnie można sformułować właściwą drogę do zjednoczenia z Bogiem. Poprzestańmy dziś na niezmiernie ważnej wskazówce Jezusa: „Kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki…” (J 11,26. Z akcentem na życie.

Itinerarium , , , , , , ,

Comments are closed.